Poprawny demakijaż


Demakijaż zaczynamy od demakijażu oczu. Płatki nasączone płynem do demakijażu oczu nakładamy na powieki na kilka sekund, aby rozpuścić cienie, tusz i eyeliner. Następnie zmywamy obszar wokół oczy ruchem okrężnym, od wewnętrznej do zewnętrznej strony oka i z powrotem.
Kolejny krokiem jest zmycie ust, możemy wykonać to również płynem do demakijażu oczu.

Następnie zabieramy się za demakijaż twarzy. Mleczko do twarzy nakładamy na dłoń, lekko je przy okazji rozgrzewając. Nakładamy na twarz, wykonując przy tym lekki masaż. Masujemy kolistymi ruchami od dołu do góry. Potem zwilżamy płatki ciepłą wodą i zmywamy

Kolejny krok to tonizacja skóry.Płatek kosmetyczny nawilżamy tonikiem, po czym przecieramy delikatnie nim skórę. Tonik ma przywrócić skórze naturalne pH.

Naturalna szminka do ust nr 23 - Felicea


Dziś chciałabym Wan przedstawić kosmetyk firmy Felicea, a dokładniej naturalną szminkę do ust. Ja posiadam odcień numer 23, czyli śliczny róż. Pierwsze o czym warto wspomnieć to, to iż szminka zawiera w sobie naturalne składniki, za co wielki plus dla firmy.  Na plus zasługuje tez zapach szminki który jest bardzo przyjemny. Dla mnie lekko owocowy. Nie podkreśla ona suchych skórek dzięki czemu nasze usta wyglądają doskonale i są dobrze nawilżone. Ma dość kremową konsystencję, a szminka daje perłowe wykończenie. Do tego jest trwała, trzyma się na ustach spokojnie przez kilka godzin. Warto wspomnieć jeszcze o opakowaniu, które zamyka się na klik, dzięki czemu nie otworzy się nam samo. Napisy też nie ścierają się z opakowania więc tez za to plus. Cena szminki to 29 zł, ale jak dla mnie warto, a zwłaszcza dla tego, że szminka jest NATURALNA i świetna. Stała się moim ulubieńcem.



Błyszczyk - L'oreal Glam Shine 175 Sheer Papaya



Dziś mam dla Was recenzję kosmetyku do ust. A jest nim błyszczyk firmy L'oreal z seri Glam Shine. Ja posiadam odcień 175 Sheer Papaya. Co mogę o ni  powiedzieć ? A więc, błyszczyk bardzo dobrze się rozprowadza na ustach, nie klei się tak jak większość błyszczyków które posiadam, bardzo fajnie nawilża usta, jest wydajny - starcza na naprawdę długo. Do tego ma śliczny zapach - mi troszkę ciężko go określić, ale naprawdę przyjemny taki hmm owocowy. Dodatkowo muszę wspomnieć o tym, że utrzymuje się długo na ustach. Ma on w sobie dużo błyszczących drobinek, ale na ustach wygląda to całkiem dobrze, usta wydają się większe. Dodatkowo kolor na ustach jest, jak dla mnie przeźroczysty, chociaż gdy nałożymy go na dłoń, aby sprawdzić kolor to wydaje się lekko taki łososiowy . Pędzelek jest troszkę inny niż w standardowych błyszczykach, ponieważ ma kształt trójkąta - ale aplikacja nim jest naprawdę w porządku. Co  do opakowanie to jest naprawdę solidnie wykonane a jego pojemność to 6ml. Co do ceny to jest ok. Ja zakupiłam swój w drogerii internetowej Wispol za 6,99 KLIK.




Essence, Mattifying Compact Powder

W  końcu nadszedł czas na pierwszy test na blogu. Zacznijmy od matującego pudru w kompakcie firmy Essence. Puder jest tani bo kosztuje około 13 zł, ale swoje zadnia spełnia jak najbardziej. Efekt matu utrzymuje się u mnie do 8 godzin, więc przyzwoicie. Dodatkowo warto wspomnieć o tym, że kosmetyk nie podkreśla suchych skórek, nie zapycha  nie podrażnia oraz nie uczula. Puder daje bardzo fajny naturalny efekt, bez tak zwanej maski. Ja posiadam odcień 11 pastel beige. Puder mogę również pochwalić za solidne opakowanie, jedynie napisy dość szybko się ścierają. Myślę, że nosząc go w torebce nam się nie otworzy. Ma on też dość dobrą gamę kolorystyczną i myślę, że każda kobieta znajdzie odcień dla siebie. Jedną wadą jest raczej tylko to, że dość szybko się zużywa, ale jak za taką cenę i tak warto go zakupić. Podsumowując puder jest bardzo fajny dla osób z cerą suchą, normalną czy też mieszaną. Przy czym w tej ostatniej efekt matowienie będzie raczej krótszy i będą potrzebne lekkie poprawki.


A więc "start bloga".

A więc nadszedł ten czas i zaczynam z blogowaniem. Co będziecie mogli zobaczyć na blogu? Przede wszystkim testy kosmetyków co widać po nazwie bloga. Co jakiś czas też będę wrzucać posty z swoimi zakupami kosmetycznymi, informacje o ciekawych promocjach, ale również konkursy w których będziecie mogli wygrać naprawdę fajne kosmetyki. Pierwszy test pojawi się raczej w następnym tygodniu, bo muszę znaleźć jakieś ciekawe tło do zdjęć, abyście oglądali je z przyjemnością. Na koniec zapraszam Was do obserwacji bloga oraz polubienia fan page, gdzie wrzucę info o pierwszym teście jak i kolejnych.